10... 9... 8...
Słyszę głos odliczający czas, lecz do końca nie umiem go zlokalizować. Jestem na arenie. Naprzeciwko mnie znajduje się złoty róg obfitości. Gdzie ja jestem? czy to las, czy dżungla ? Wiem jedno. Chłopak obok mnie już czeka aby mnie zabić.Obdarował mnie szyderczym spojrzeniem. Przeraźliwy dźwięk oznaczający początek 12 Igrzysk przeszył moje ciało. Kiedy odzyskałam czucie w nogach od razu pobiegłam w stronę wielkiego lasu. Biegnąc najszybciej jak potrafię poczułam że ktoś zadał mi cios nożem. Obróciłam się lecz nikogo nie widziałam. Tylko ich. Zobaczyłam, że Ron został powalony na ziemię. Kiedy trybut z dwójki zadał mu ostateczny cios wybuchłam histerycznym płaczem.Zalana potem, obudziłam się z krzykiem.
Kiedy zorientowałam się że to był "tylko" sen minęło, dobrych kilka minut.Cały czas miałam przed oczami martwego Rona. Co jest? Niby dobrze, że to nie ja umarłam. Dlaczego martwię się o inną osobę? Zdałam sobie sprawę, że zaczęłam go inaczej traktować niż w dystrykcie.
Usłyszałam pukanie do drzwi. Drżącym głosem wypowiedziałam "proszę". Był to Ron.
-Usłyszałem krzyk ... i pomyślałem że może przyjdę Ci potowarzyszyć ...
-chodź .. i tak już nie zasnę.
- ja też ... nie martw się- pocieszył mnie
- jak się nie mam martwić? Śniło mi się że umierasz ! zostałam sama!
- nie zostawię Cię samą !
- obiecujesz ?
- obiecuję
To się stało nagle. Poczułam na swoich wargach jego ciepłe usta. Nie wiem ile to trwało. Najgorsze jest to, że zakochałam się w tym chłopaku. Teraz, kiedy moje życie zależy od innych.
- możesz zostać? -spytałam
-jasne
Położył się obok mnie. Już nie dręczyły mnie koszmary.
_______________________________________________________________________
DYS IS LOF ;d
Pozdro Aga xD
Usłyszałam pukanie do drzwi. Drżącym głosem wypowiedziałam "proszę". Był to Ron.
-Usłyszałem krzyk ... i pomyślałem że może przyjdę Ci potowarzyszyć ...
-chodź .. i tak już nie zasnę.
- ja też ... nie martw się- pocieszył mnie
- jak się nie mam martwić? Śniło mi się że umierasz ! zostałam sama!
- nie zostawię Cię samą !
- obiecujesz ?
- obiecuję
To się stało nagle. Poczułam na swoich wargach jego ciepłe usta. Nie wiem ile to trwało. Najgorsze jest to, że zakochałam się w tym chłopaku. Teraz, kiedy moje życie zależy od innych.
- możesz zostać? -spytałam
-jasne
Położył się obok mnie. Już nie dręczyły mnie koszmary.
_______________________________________________________________________
DYS IS LOF ;d
Pozdro Aga xD

